• Slider 1
  • Slider 1

Blog prawniczy

 

Daleko od minimalnego wynagrodzenia ­– 3,40 € za godzinę dla asystentki szkolnej

22.09.2015

Wynagrodzenie dla asystentki autobusu szkolnego z uczniami niepełnosprawnymi otrzymywała tylko 3,4 € za godzinę. Ona żąda wynagrodzenie według taryfowej stawki godzinowej dla odpowiednego przedsiębiorstwa prywatnego w Nadrenii Północnej-Westfalii  w wysokości 9,76 € brutto.

Stan rzeczy

Powódka miała pozycje, jako asystentka autobusu. Jej zadanie było w czasie przewozu nad ranem razem z kierowca autobusu odbierać dzieci niepełnosprawne z domu i zawieść ich do szkoły.

Popołudniu odbierała uczniów i wiozła ich do domu. Otrzymywała za to dwie ryczałt za jazdy w wysokości 7,50 € za dzień. Wynagrodzenie za prace tylko i wyjątkowo otrzymywała w razie wykonanej pracy. Za święta i niezdolności do pracy nie otrzymywała. Poza tym płacony urlop nie pozwolili.  Ona żąda wynagrodzenie według taryfowej stawki godzinowej dla przedsiębiorstwa autobusowego prywatnego w Nadrenii Północnej-Westfalii  w wysokości 9,76 € brutto, ze względu na niemoralne wynagrodzenie. Oskarżony uważa ze wynagradzał powódkę prawidłowo.

Wyrok Sadu Krajowego Sadu Pracy w Dusseldorfie ( 8 So 764/13)

Sad krajowy pracy w Dusseldorfie uznał  powódce dalsze 3.982,12 € brutto wynagrodzenia oraz 369 € brutto za płacony urlop. Płaca dzienna w wysokości 15 € została uznana jako niemoralnie niski odnośnie do dziennego czasu pracy który trwał  4 godziny i 25 minut.

Wbrew poglądu oskarżonego praca się rozpoczynała rano o 6.45 h w miejscu pomieszkania powódki i kończyła się o 8.50 h. Popołudniu trwała między 13:30 h a 15:50 h. Czas pracy pokrywa odbieranie dzieci z domu odwożenie i odbieranie ich z szkoły oraz czas poczekania przy szkole który jest konieczny.

Wynagrodzenie w wysokości 3,4 €

Prawdziwe wynagrodzenie godzinne powódki  w wysokości 3,4 € było niemoralnie niskie. Obiektywna wartość za prace wnosi 9,76 € brutto za godzinę. Ogólny poziom wynagrodzenia jest określony w taryfowej stawce godzinowej dla przedsiębiorstwa autobusowego prywatnego w Nadrenii Północnej-Westfalii, skoro już 50 % wszystkich pracodawców są członkami w związku zawodowym który decyduje o taryfach. Subiektywna niegodziwość jest dana. Powódka  ani zrezygnowała z swoich uznanych roszczeń ani gasły.

 

Jazda na rowerze z Oktoberfestu po spożyciu alkoholu i obraza dwóch policjantów 

22.09.2015

Sad rejonowy Monachium, wyrok od 14.04.2015 – 941 Cs 433 Js 201067/14

Od 19.09.2015 znowu się nazywa „ O zapft is”.Niektórzy jednak nalewa sobie za dużo i w związku z tym musi później ponieść konsekwencje. Tak w przypadku 48-letniego, który jechał do domu mając 1,56 promili. Zwłaszcza ze nie mógł się trzymać na siodełku dwa policjanci jego kontrolowali. Oskarżony obraził policjantów słowami “Wy kukły, ja za was płace! “

W rezultacie swoje słowa do policjantów przyniosły oskarżenie za obrazy i jazdy pod wpływem alkoholu.  Przed sadem oskarżony mówił ze był na Oktoberfestcie ale jednak nic więcej nie pamięta. Wypowiedzenia dwóch urzędników były jednoznaczne, oni podali ze mężczyzna przy kontroli musiał usiąść i belkował.    

Sad rejonowy Monachium stwierdził w wyroku (sygnatura .941 Cs 433 Js 201067/14) ze oskarżony miał trochę mniej niż 1,6 promili. Wiec granice do absolutnej  niesprawności jazdy rowerem jeszcze nie osiągną. Ale  jednak pokazywał większe deficyty w jeździe i zachowywaniu. Sad doszedł do wniosku ze oskarżony był niesprawny pojazdu przez swoją konsumpcje alkoholu.

Mężczyzna został skazany przez sad rejonowy Monachium za lekkomyślna nietrzeźwość w ruchu i obrazy policjantów na kare pieniężna z 40 st

awkami za 50€, ogólnie € 2000.

Prawo jazda nie może być odebrana przez sad przy jazdy rowerem pod wpływem alkoholu. Zakaz jazdy nie wchodzi pod uwagę ponieważ prawo obie rzeczy wyjątkowo przewiduje przy jeździe samochodem. To jednak nie znaczy ze sprawa bez kary schodzi. Jazda rowerem z 1,6 promili i więcej kierowca dostaje zaradzenie badania medyczno-psychologicznego oraz kare pieniężna według punktu 3 urzędowego katalogu grzywien.

 

Alkohol za kierownicą - utrata prawa jazdy i życia

26.02.2015

Postanowienie Najwyższego Sądu Krajowego w Hamm z dnia 26.08.2014 -3 RVs 55/14

Do obrony porządku prawnego może zostać zasądzona kara pozbawienia wolności bez zawieszenia przy nieumyślnym spowodowaniu śmierci z powodu prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwym kierowcy, który nie był poprzednio karany.

Sąd Okręgowy w Bielefeld (Landgericht Bielefeld) skazał oskarżonego za nieumyślne spowodowanie śmierci oraz nieumyślne zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego na karę pozbawienia wolności jednego roku i dziewięciu miesięcy. Sąd odrzucił zawieszenie wykonania wyroku. Również rewizja wyroku okazała się dla skazanego bezskuteczna.

25-letni oskarżony prowadził samochód pod wpływem alkoholu wczesnym listopadowym rankiem w 2012 roku, na drodze lokalnej w stanie niezdolnym do prowadzenia pojazdów mechanicznych. Badanie zawartości alkoholu we krwi wykazało u niego, co najmniej 2,0 promile.

Oskarżony spowodował z prędkością, co najmniej 98 km/h, kolizję z 48-letnim rowerzystą, który w następstwie poniesionych obrażeń zmarł, pozostawiając żonę i trójkę dzieci. 

III Senat ds. Karnych Najwyższego Sądu Krajowego w Hamm (Oberlandesgericht Hamm) potwierdził wydany wyrok, pomimo skruchy oskarżonego i jego nieskazitelnego dotychczas zachowania. Obrona porządku prawnego nakazuje wykonanie kary pozbawienia wolności, jak uzasadnia wyrok.

Oskarżony bezmyślnie usiadł za kierownicą samochodu, pomimo że jego stan nietrzeźwości był zauważalny i istniały inne możliwości jego zachowania. Oskarżony nie wykorzystał możliwości odebrania go przez swojego brata, co również sędzia wskazał w uzasadnieniu wyroku.

Jak pokazuje powyżej wskazany przykład, prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu, może w najlepszym przypadku doprowadzić do utraty prawa jazdy, w najgorszym jednak do śmierci niewinnej osoby oraz pozbawienia wolności.

 

Popsute w zimie ogrzewanie – Państwa prawa, jako lokatora

26.02.2015

Co trzeba czynić, jeśli w trakcie zaczynającego się okresu chłodu kaloryfer w wynajętym mieszkaniu jest uszkodzony, wynajemca opóźnia się z włączeniem centralnego ogrzewania albo piec zawodzi?

Jeśli ogrzewanie nie funkcjonuje, lokator nie musi marznąć i przez to narażać swoje zdrowie. Wynajemca jest zobowiązany, tak szybko jak to możliwe, zgłoszoną przez lokatora usterkę, usunąć. W przypadku braku reakcji albo niewystarczającej reakcji wynajemcy, czynsz może zostać obniżony.

Czas rozpoczęcia się okresu grzewczego uregulowany jest zasadniczo w umowie najmu. Jako regułę dla ustalenia okresu grzewczego przyjmuje się w normalnym przypadku okres od 1. października do 30. kwietnia. W tym okresie powinna istnieć możliwość ogrzewania pomieszczeń mieszkalnych do temperatury co najmniej 20-22 stopni Celsjusza.  W szczególności między godz. 06.00 rano a 23.00 wieczorem (Sąd Okręgowy w Berlinie, Landgericht Berlin, wyrok z dnia 26.05.1998, syg. 64 S 266/97). W godzinach nocnych natomiast powinno być możliwe osiągnięcie temperatury nie mniejszej niż 18 stopni Celsjusza.

Szczególną ostrożność nakazuje się zachować lokatorom przy poborze ciepła przesyłanego na odległość. Jeśli lokator zwarł umowę z ciepłownią musi w przypadku wystąpienia braku dostawy ciepła zwrócić się bezpośrednio do swojego dostawcy energii.  Wynajemca odpowiedzialny jest tylko za funkcjonowanie kaloryferów bez zarzutów.

W przypadku uszkodzonego kaloryfera wynajemca musi zostać niezwłocznie poinformowany, aby mógł się zająć usunięciem powstałej usterki. Jeśli wynajemca nie będzie reagował, może zostać mu wyznaczony ostateczny termin. Po bezskutecznym upływie wyznaczonego dla wynajemcy terminu, lokator ma prawo samodzielnie zlecić naprawę instalatorowi. Jeżeli koszty naprawy nie zostaną przejęte przez wynajemcę, lokator może zaliczyć je na poczet płatności następnego czynszu. W szczególności, jeśli w weekend wynajemca nie jest osiągalny, lokator może bez wcześniejszego uzgodnienia, zlecić instalatorom usuniecie usterki ogrzewania. (Sąd Rejonowy w Münster, Amtsgericht Münster, wyrok z dnia 30.09.2009, syg. C 2725/09).

Obniżenie czynszu jest możliwe od pierwszego dnia wystąpienia usterki ogrzewania, jednak tylko wtedy, gdy wynajemca został o usterce natychmiast powiadomiony i miał możliwość szybko zgłoszoną usterkę naprawić. Wysokość obniżki czynszu zależy od stopnia usterki. Jeżeli w następstwie minusowej temperatury w mieszkaniu, lokal nie daję się do dalszego mieszkania, może nastąpić w pewnych okolicznościach 100% obniżenie czynszu. (Sąd Okręgowy w Berlinie, Landgericht Berlin, wyrok z dnia 20.10.1922, syg. 65 S 70/92 oraz Sąd Okręgowy w Hamburgu, Landgericht Hamburg, wyrok z dnia 15.05.1975, syg. 7 O 80/74).

Jeżeli ze względu na temperaturę w mieszkaniu lokator będzie zmuszony do korzystania z innego urządzenia grzewczego, może on żądać od wynajemcy, jako odszkodowania, pokrycia kosztów wypożyczenia tego urządzenia oraz podwyższonych kosztów zużycia prądu. Dłuższa utrata możliwości korzystania z ogrzewania już w październiku może uprawniać do obniżenia czynszu do 20 %.

Również w odwrotnym przypadku, jeśli przykładowo nie można odpowiednio uregulować temperatury ogrzewania, albo mieszkanie ze względu na znajdujący się w piwnicy piec będzie nadmiernie ogrzane, należy taki stan uznać za defekt ogrzewania, na który lokator nie musi się godzić. (Sąd Okręgowy w Hamburgu, Landgericht Hamburg, wyrok z dnia 05.02.2009, syg. 307 S 130/08) To samo obowiązuje przy za wysoko ustawionej wydajności kotła parowego, co doprowadza do zbędnego zużycia paliwa cieplnego.

 

19.08.2014

Świadczenie rodzinne „Kindergeld” w Polsce czy w Niemczech?

Kwestia pierszeństwa uprawnienia do otrzymywania świadczeń rodzinnych przez jednego z rodziców w przypadku rozwodu.

Po powtarzających się problemach z wypłatą świadczenia rodzinnego „Kindergeld”, związanych m.in. z opieszałością urzędów niemieckich w wydawaniu decyzji o jego przyznaniu (więcej na ten temat w naszym artykule z dnia 11 lipca 2011 - „Urzędowy Western świaczeń rodzinnych”), jak również  długich okresach oczekiwania na decyzję na skutek lawinowego składania wniosków o „Kindergeld” w wyniku pozytywnego orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 12 czerwca 2012 r., w sprawach połączonych o nr C-611/10 oraz C-612/10 (informacja na temat wyroku w zakładcę orzecznictwo), na horyzoncie pojawił się kolejny spór prawny dot. przedmiotowego świadczenia.

Co raz  częściej dochodzi do sytuacji, w której rozwiedziony rodzic dziecka otrzymuję odmowę wypłaty świadczenia rodzinnego z uwagi na fakt, iż dziecko przebywa u swojego rodzica na terenie Polski. Przedmiotowe działania urzędów niemieckich (niem. „Familienkasse”) mogą budzić uzasadnione kontrowersje co do ich zgodności z przepisami prawa niemieckiego oraz europejskiego.

Czy zatem należy uznać takową odmowę za kolejną bezprawną przeszkodę stawianą polskim rodzicom uprawnionym do świadczenia rodzinnego w Niemczech?

Na wstępie podkreślenia wymaga, iż zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa oraz przyjetą linią orzeczniczą sądów niemieckich, rodzicowi dziecka zatrudnionemu w Niemczech lub wykonującemu samodzielną działalność gospodarczą  przysługuje roszczenie o wypłatę świadczenia rodzinnego – „Kindergeld”, również w sytuacji, w której dziecko znajduje się wraz z drugim rodzicem na terenie Polski. Istnienie powyższego prawa do świadczeń „Kindergeld” potwierdził również Sąd Finansowy w Münster (niem. „Finanzgericht“), w swoim wyroku z dnia 30 października 2009, w sprawie o sygn. akt 8 K 2866/08 Kg. Zdaniem Sądu, do udowodnienia roszczenia wypłaty pełnego świadczenia w omawianym przypadku wystarczy jedynie wykazanie, iż dziecko wnioskodawcy posiada miejsce stałego pobytu ulokowane na terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej, zaś rodzic mieszkający z dzieckiem nie pobiera w tym samym czasie świadczeń z tytułu zasiłku rodzinnego w Polsce.

W jaki sposób zmieni się jednak sytuacja, gdy między rodzicami dziecka dojdzie do prawomocnego orzeczenia rozwodu?  Czy w takim przypadku polski zasiłek rodzinny posiada pierszeństwo przed  świadczeniem niemieckim „Kindergeld” ?

Odpowiedzi na tak postawione pytanie udzielił m. in. Sąd Finansowy w Münster w wyroku z dnia 26 lipca 2012 r., w sprawie o sygn. akt 4 K 3940/11 Kg, jak również Sąd Finansowy w Neustadt w swoim orzeczeniu z dnia 23 marca 2011, w sprawie o sygn. akt 2 K 2248/10/. Zgodnie z wymienionymi wyżej rozstrzygnięciami uprawnionym do świadczenia rodzinnego będzie również rozwiedziony rodzic dziecka zamieszkujący i pracujący (względnie prowadzący samodzielną działalność gospodarczą) na terenie Republiki Federalnej Niemiec, nawet gdy drugi rodzic oraz dziecko przebywają stale na terytorium Polski. Uprawnienia tego nie może zostać pozbawiony wnioskodawca „Kindergeld” z tego powodu, iż matce dziecka również przysługuje prawo do świadczenia rodzinnego w Polsce. Uprawnienie matki do uzyskania zasiłku rodzinnego w Polsce nie posiada pierszeństwa przed świadczeniem niemieckim i nie może stanowić powodu do odmowy jego wypłaty. 

Rechtsanwältin 

Joanna Prestigiacomo

 

04.08.2014

 Wypowiedzenie umowy o pracę w Niemczech – poznaj swoje prawa!

Ochrona pracownika przed wypowiedzeniem umowy o pracę  w prawie polskim i niemieckim.

Nierzadko zdarza się, iż obywatele polscy przebywający na terytorium Niemiec decydują się na podjęcie zatrudnienia w ramach umowy o pracę. W trakcie wykonywania przedmiotowej umowy pojawiają się często wątpliwości co do możlwiości jej wypowiedzenia przez pracodawcę. W celu zagwarantowania ochrony pracownika przed samowolnym zwolnieniem oraz zapewnienia  stałości zatrudnienia, zarówno w ustawodastwie polskim jak i niemieckim, wprowadzone zostały liczne regulacje dotyczące ochrony pracownika przed wypowiedzeniem umowy o pracę.

Przepisy polskiego kodeksu pracy  z dnia 26 czerwca 1974 r. (Dz.U. 1974 nr 24 poz. 141) przewidują dwie podstawowe instytucje ochrony pracownika przed wypowiedzeniem umowy o pracę. Pierwsza z nich, określana mianem powszechnej ochrony pracownika, została uregulowana w art. 38 k.p. i przysługuje wszystkim pracownikom zatrudnionym na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony. Zgodnie z powyższą regulacją po stronie pracodawcy istnieje obowiązek przeprowadzenia konsultacji zamiaru wypowiedzenia umowy z zakładową organizacją związkową, ta zaś ma prawo zgłaszać umotywowane zastrzeżenia co do zamiaru zwolnienia z pracy pracownika. Ponadto, system polskiego prawa pracy przewiduje również   znacznie szerszą, szczególną ochronę pracownika, przybierającą kolejno postać ochrony szczególnej bezwlędnej bądź ochrony wzlędnej. W zakres ochrony bewzględnej, polegającej na całkowitym zakazie wypowiadania i rozwiązywania  umowy o pracę w stosunku do określonych podmiotów, wchodzą m. in. pracownicy, którym brakuje nie więcej niż 4 lata do osiągnięcia wieku emerytalnego lub też pracownice w okresię ciaży lub w okresie urlopu wychowawczego. Ochrona szczególna względna ma miejsce w przypadku, w którym wypowiedzenie stosunku pracy uzależnione będzie od wydania zgody danego organu, przykładowo zgodę na zwolnienie radnego gminy musi wyrazić  najpierw właściwa miejscowo rada gminy.

Prawo niemieckie w ustawie o ochronie pracownika przed zwolnieniem (niem. Kündigungsschutzgesetz) przewiduje znacznie korzystniejszą ochronę pracownika przed wypowiedzeniem umowy o pracę. O ile w zakresie szczególnej ochrony prawnej zasięg dokonanej regulacji pokrywa się w większym stopniu z polskimi przepisami prawa (możnaby tu chociażby wymienić szczególną ochronę kobiet w ciaży czy też osób niepełnosprawnych lub uczących się), to  w przypadku ochrony powszechnej wykracza on w sposób jednoznaczny poza rozwiązania przyjęte przez polski kodeks pracy. Niemiecki ustawodawca, w celu uniknięcia sytuacji bezpodstawnego wypowiedzenia umowy o pracę przez pracodawcę, wprowadził zamkniety katalog powodów, dla których możliwym będzie wypowiedzenie stosunku pracy.  I tak wypowiedzenie umowy o pracę  będzie zależało od wystąpienia ściśle określonych w prawie powodów, odnoszących się do samej osoby  pracownika (przykładowo długotrwała choroba), jego zachowania (np. ciężkie naruszania obowiązków pracowniczych) lub powodów związanych z działalnością przedsiębiorstwa (tytułem przykładu można wskazać na sytuację restrukturyzacji przedsiębiorstwa. W przypadku braku istneinia powyższych powodów wypowiedzenie umowy należy uznać jako nieważne. Pamiętać trzeba jednakże, iż skorzystanie z wymienionych powyżej praw będzie przysługiwało jedynie tym pracownikom, którzy pracują u swojego pracodawcy w okresie przekraczającym 6 miesięcy zgodnie z § 1 ust. 1 niemieckiej ustawy o ochronie pracownika przed zwolnieniem. Nadto pracownik będzie mógł skorzystać z przewidzianej w ustawie ochrony prawnej  jedynie w przypadku, gdy będzie on pracował w podmiocie gospodarczym, zatrudniającym na stałe ponad 10 osób.

Powyższe fakty wskazują jednoznacznie, iż ochrona prawna pracownika przed wypowiedzeniem umowy o pracę została w sposób efektywniejszy uregulowana w niemieckim systemie prawa. Pozwala ona nie tylko na kontrolę pracodawcy w zakresie przyczyn przeprowadzonego przez niego wypowiedzenia ale również wpływa ona pozytywnie na pewność i stabilność obrotu prawnego. W konsekwencji brak należytego uzasadnienia wypowiedzenia umowy przez pracodawcę może doprowadzić do uznania go za  nieważne, co z kolei doprowadzi do sytuacji, w kórej stosunek pracy między stronami będzie nadal trwał. Z drugiej zaś strony podkreślenia wymaga, iż nawet niewłaściwe wypowiedzenie umowy przez pracodawcę należy uznać za ważne w przypadku, gdy pracownik nie skorzysta ze swojego prawa do sądowego stwierdzenia nieważności wypowiedzenia w ustawowym terminie 3 tygodni.

Rechtsanwältin 

Joanna Prestigiacomo

 

 05.09.2012

Jugendamt - Twój wróg czy przyjaciel ?

W ramach mojej zawodowej praktyki obserwuję alarmujący wzrost przypadków, w których polskim obywatelom odebrane zostały przez Niemieckie Sądy Rodzinne prawa rodzicielskie z inicjatywy i na rzecz Jugendamt (słowne tłumaczenie na język polski - Urząd do Spraw Młodzieży). Rodzice dzieci umieszczonych na wniosek Jugendamtu w niemieckich domach dziecka lub w tymczasowych rodzinach zastępczych  pochodzą z wszelkich klas społecznych. Urzędowy akt odebrania dziecka jego rodzicom może spotkać zarówno robotnika, jak i profesora uniwesytetu lub lekarza czy też adwokata. Przed interwencją Jugendamtu w życie rodzinne i wychowanie dziecka nie chroni i nie odgrywa roli uzyskana pozycja społeczna, stopień inteligencji czy majątek rodziców dziecka. Każdy rodzic, niezależnie od swojego pochodzenia, może stać się ofiarą systemu działalności Jugendamtu i stracić na podstawie wyrażonego przez Jugendamtu lub inną instytucję jak przedszkole lub szkoła podejrzenia zagrożenia „dobra dziecka” najcenniejszy skarb swojego życia- ukochane potomstwo.

W ciągu ostatnich 5 lat liczba reprezentowanych przeze mnie osób w procesach o pozbawienie, względnie przywrócenie praw rodzicielskich, regulację i egzekucję prawa rodziców do kontaktów z dziećmi przeciwko Jugendamt wzrosła o 45 %, stanowiąc aktualnie ponad połowę prowadzonych w kancelarii spraw. Moje zawodowe obserwacje potwierdzają dane statystyczne. W roku 2011 odebranie dzieci rodzicom nastąpiło w Niemczech w 38.500 wypadkach. Zatem dziennie występuje ok. 94 przypadków, w których dziecko jest przekazywane pod opiekę państwa niemieckiego wykonywaną przez Jugendamt. W samej Hesji, w tym w szczególności  w rejonie miasta Darmstadt, daje się zauważyć znaczny wzrost liczby dzieci odebranych rodzicom, co z natury rzeczy nie może być wyłącznie wynikiem konieczności ochrony dobra dziecka w każdym z tych przypadków i nie tłumaczy stale wzrastającej statystyki przejmowania opieki rodzicielskiej nad dziećmi przez państwo niemieckie. Należy podkreślić, że w przerażającej ilości interwencji Jugendamt,tj. w ok. 43 % przypadków, odebranie dziecka  okazuje się ostatecznie bezpodstawne i dzieci powracają do domu rodzinnego. Niestety procesy o przywrócenie praw rodzicielskich i powrót dziecka do rodziców trwają niewspółmiernie długo w stosunku do cierpienia dziecka i jego rodziców z powodu rozstania. Gwałtowne rozstanie dzieci z rodzicami, wyrwanie ich z ich środowiska i przymusowy pobyt w domu dziecka wywołują zaburzenia psychiczne dzieci, takie jak  depresja, zespół stresu, urazy psychiczne itd. Znaczna ilość dzieci popełnia samobójstwa w czasie pobytu w domu dziecka.

Zadajmy sobie pytanie, jak doszło do tej niedopuszczalnej i bulwersującej sytuacji. Pierwotnym zadaniem Jugendamt, którego instytucja powstała w latach 30. dwudziestego wieku, była ochrona interesów sierot i dzieci z ubogich rodzin robotniczych i umożliwienie im lepszych szans życiowych. W tej roli zbawiciela Jugendamt chętnie pozycjonuje się nadal, nie odzwierciedlając szkód, które wyżądza faktycznie jednostkom przyszłego niemieckiego społeczeństwa poprzez nieuzasadnione decyzje odbioru dzieci z ich rodzin.

Pewnym natomiast jest, że  za zaistniałą sytuację nie są odpowiedzialni wyłącznie rodzice dzieci, ponieważ nie można przyjąć, iż każdego roku co raz więcej rodziców dzieci znęca się nad nimi psychicznie lub fizycznie i nie jest w stanie zapewnić im koniecznych warunków bytowych i wychowawczych, potrzebnych do prawidłowego rozwoju. Szczególnie, co było podkreślone powyżej, że 43 % decyzji odbioru dzieci pod opiekę  państwa niemieckiego okazuje się nieprawna. 

Co zatem kryje się za polityką Jugendamtu, czy jednym z celów jego działania polega nai systematycznym oodbieraniu praw rodzicielskich i dzieci swoim obywatelom i obcokrajowcom mieszkającym na terytorium Republiki Federalej Niemiec? Pozostawiam to pytanie do reflekcji czytelnika i dyskusji, do której osobiście zapraszam.

Jednakże już teraz za bezsporny należy uznać fakt, iż polityka urzędów niemieckich polegająca na chęci przejęcia kontroli nad wychowywaniem obywatela niemieckiego w sposób znaczący wpływa na zwiększający się stale niż demograficzny. 

Rechtsanwältin 

Joanna Prestigiacomo

 

11.07.2011

Urzędowy Western świadczeń rodzinnych 

Prawo polskich obywateli mieszkających na terenie Republiki Federelnej Niemiec do niemieckich świadczeń dla dzieci „Kindergeld” wynika zarówno z ustawodawsta niemieckiego jak i z unijnych rozporządzeń.

Właściwym Urzędem do złożenia wniosku o świadczenia dla dzieci jest Familienkasse miejsca zamieszkania wnioskodawcy. Aktualnie świadczenia dla dzieci wypłacane są w Niemczech w wysokości € 184 dla pierwszego i drugiego dziecka, € 190 dla trzeciego dziecka i € 215 dla każdego następnego dziecka. Niemieckie świadczenia „Kindergeld” opłacane są z puli podatkowej.

Prawo do świadczeń przysługuje dla dzieci do 18 roku życia, względnie do 25 roku życia w przypadku kontynuacji nauki.

Ze źródeł historycznych wynika, że świadczenia dla dzieci zostały wprowadzone  w Niemczech w roku 1935 jako jednorazowa pomoc fiansowa dla rodzin arycznych „Kinderbeihilfe”, która od roku 1936 przyznawana była miesięcznie. Pomoc finansowa „Kinderbeihilfe” uzależniona była w przeszłości od sytuacji materialnej wnioskodawcy. Od roku 1966 świadczenia dla dzieci wypłacane są w Niemczech niezależnie od wysokości zarobków petenta.

Ustawowe równouprawnienie pomiędzy obywatelami niemieckimi i polskimi pozostaje niestety w większości przypadków czystą teoretyką ze względu na dziką wręcz samowolę Urzędów podejmujących decyzje.

Urzędy podejmują z reguły na wstępie starania wieloletniego opóźnienia wydania decyzji żądając przedłożenia szeregu dokumentów i  zaświadczeń polskich Urzędów. Ta urzędowa taktyka doprowadza częściowo do rezygnacji wnioskodawców z roszczeń ze względu na zbyt długi czasokres walki z Urzędem i związany z tym nakład czasu, pracy i wydatków. Porównanie treści wydawanych decyzji urzędowych od przystąpienia Polski do Unii Europejskiej wprowadza w zdumienie, ponieważ polscy obywatele wnioskujący o świadczenia dla dzieci w Niemczech otrzymują w dużej mierze decyzje odmiennej treści od niemieckich wnioskodawców mimo identycznych podstaw do świadczeń według obowiązujących przepisów.

Ponadto zauważa się samowolę urzędową również odnośnie podejmowania decyzji wobec polskich wnioskodawców. Zdarza się, że Urząd przyznaje polskiemu wnioskodawcy bez zastrzeżeń świadczenia i ten sam Urząd oddala wniosek innego polskiego petenta, który spełnił wszelkie wymogi Urzędu, jak wnioskodawca któremu przyznano świadczenia.

Należy również wspomnieć o praktyce Urzędów  przyznawania polskim wnioskodawcom  połowy świadczeń dla dzieci, lub też  świadczeń przy zaliczeniu wysokości polskiego świadczenia rodzinnego.

Co robić zatem w celu uzyskania decyzji i pozytywnego rozpatrzenia wniosku? Niemieckie Urzędy zobowiązane są do wydania decyzji w ciągu 3 miesięcy od złożenia wniosku i przedłożenia koniecznej w sprawie dokumentacji.  Wnioskodawca bezskutecznie czekający na decyzję ma prawo wnieść pozew do Sądu ze względu na bezczynność Urzędu. Petent otrzymujący decyzję oddalającą wniosek powinien złożyć odwołanie i w przypadku negatywnego wyniku wnieść pozew.

Szczególnie owocnym okazuje się w praktyce towarzyszenie klientowi w Urzędzie przez adwokata, co okazuje niezmiernie przyspieszać tryb postępowania urzędowego i pozytywnie wpływać na jego wynik.

Niemiecka urzędowa praktyka roztrzygania wniosków o świadczenia dla dzieci polskich wnioskodawców wywołuje skojarzenia znane z fimów westernowych o dzikim zachodzie.

Rechtsanwältin 

Joanna Prestigiacomo

 

 05.05.2011

Wypadki przy pracy a przepisy prawne

Zacznijmy nie od samego tekstu regulacji prawnej, ale od jego tła politycznego i historii. To uczyni opis problematyki prawnej wypadków przy pracy bardziej interesującym. Dla tych, których nie interesuje tło społeczne, a tylko pragną dowiedzieć się czegoś o tekście samej ustawy, to wprowadzenie będzie też informatywne: Znajomość historii każdej ustawy pozwala jej tekst lepiej zrozumieć i właściwie stosować.

 Gwałtowny rozwój przemysłu w drugiej połowie XIX wieku sprawił, że marginalne przedtem zjawisko wypadków przy pracy stało się - używanie maszyn przynosiło ze sobą ryzyko wypadków - problemem społecznym. Rozwiązanie go w ramach obowiązującego prawa cywilnego nie było możliwe. Wyobraźmy sobie,  że robotnik w wyniku wypadku przy pracy stał się kaleką, nie mógł już pracować, rodzina popadła w nędzę. Zaczął się proces o rentę czy odszkodowanie. Sporne było, czy winny był pracownik czy zawiodła maszyna czy też zła organizacja pracy. A jeżeli odszkodowanie – to jakie ? Tak więc proces się toczył, rodzina okaleczonego pracownika pozostawała w nędzy a zakład produkcyjny z nowym pracownikem produkował zarabiając pieniądze. Ten stan prawny to był dynamit społeczny. W tej sytuacji ustawodawca stworzył regulację prawną, która pomyślana była jako zabezpieczenie praw pracowniczych ale i też jako pewien kompromis społeczny.

Co przyniósł ten kompromis? Przede wszystkim: wyeliminowanie probemu winy. Nie ma miejsca dla rozważań, czy pracodawca był lekkomyślny wydając określone polecenie pracownikowi, czy nieodpowiedzialnie działał pracownik. Był wypadek przy pracy – zaistniała przesłanka do postawienia roszczenia. Koniec. Ale jakiego roszczenia? Tu też nastąpiło odstępstwo od kanonów prawa cywilnego. Zilustrujemy to. Jak na przykład wszyscy wiemy, ofiara wypadku samochodowego, która w wyniku wypadku została okaleczona, może – poza odszkodowaniem za straty materialne – żądać odszkodowania za cierpienie, które okaleczenie przyniosło, odszkodowania za ból. Otóż w ramach roszczenia z tytułu wypadku przy pracy roszczenie za ból jest wykluczone.

A odszkodowanie? I tu jest odstępstwo od kanonów prawa cywilnego. Ofiara wypadku nie ma prawa do pełnego odszkodowania. Odszkodowanie za wypadek przy pracy ograniczone jest do 70 % utraconych możliwości zarobkowych.

Ale co to jest wypadek przy pracy? Trzeba tu rozróżnić wypadek w czasie pracy od wypadku przy pracy. Wypadek nie związany przyczynowo z samą pracą wypadkiem przy pracy w rozumieniu ustawy nie jest.

To, co wydawałoby się oczywistym rozróżnieniem, wywołuje trudne dyskusje na salach sądowych. Przytoczymy tu kilka przykładów, pozostawiając ocenę czytelnikowi. Pracownik dostał w czasie pracy ataku serca i zmarł. W toku pracy dotykał kabla elektrycznego, jednakże nasilenie prądu w kablu nie było tak mocne, aby prąd spowodować mógł śmierć zdrowego człowieka. Inni zatrudnieni przy tym samym kablu nie mieli żadnych zaburzeń zdrowotnych. Zmarły miał słabe serce, ale gdyby nie ten mały, dla normalnego człowieka niegroźny wstrząs elektryczny, żyłby dalej. Więc czy był to wypadek przy pracy, czy po prostu zapaść zdrowotna pracownika? Urzędniczka w sprawach niesłużbowych chciała pójść do pokoju koleżanki. Na schodach potknęła się i upadła, skręciła nogę. Czy to wypadek przy pracy? W momencie wypadku nie pracowała przy swym biurku ale w normalnym, „ludzkim” rozumieniu była w pracy. Być w określonych godzinach pracy to zasadniczo poświęcać swój czas i energię zadaniu wyznaczonemu przez przełożonego. Faktu tego zasadnicznego poświęcenia czasu i energii nie wyklucza na przykład przerwa na zrobienie herbaty lub prywatna rozmowę. Ale sam wypadek nie był związany z wykonywaniem obowiązków służbowych. A więc czy był to wypadek przy pracy?

Specyfika reprezentacji Polaków w sprawach wypadków przy pracy zaczyna się często od sporu, czy zgłaszający roszczenie wogóle był pracownikem w danym przedsiębiostwie rolnym. Umów pisemnych Niemcy z Polakami czesto nie zawierają.. “Ten młody człowiek przyjechał do nas jako gość, żeby odpocząć w czasie ferii. Dwa razy poprzednio przyjechał do pracy, to prawda, ale teraz właśnie już jako przyjaciel po tych dwu latach przyjechał jako gość. Przez grzeczność chciał dla nas piłować drewno, no i nieszczęście, automatyczna piła obcięła mu palce. Nie umiał się z nią obchodzić. Szkoda. Ale nie był naszym pracownikem“. Na wakacje?! Chłopak przyjechał na harówę. Pierwsze wynagrodzenie już przecież otrzymał. Zaczyna się walka o wykazanie stanu faktycznego, a świadkowie z okolicy są z reguły roszczącemu nieprzychylni. Ustawa za wypadek przy pracy przyjmuje również i wypadek w drodze do pracy. Polak pracujący w magazynie mieszkał na strychu nad tym magazynem. Idąc z rana do pracy spadł z drabiny. Wypadek w drodze do pracy – sprawa jasna. Ale nie zawsze jest tak. Jeśli polski pracownik korzystając z kliku wolnych dni świątecznych pojechał do Polski do domu i w drodze z Legnicy do Frankfurtu ma wypadek, to zastosowanie przepisu ustawy staje się kwestyjne. Ustawodawca rozszerzając pojęcie wypadku przy pracy na wypadek w drodze do pracy, nie liczył się z takimi odległościami. Czy takie rozszerzenie odpowiedzialności, zwiększenie ryzyka potencjalnego płatnika, zgodne jest zatem z duchem i  sensem dyspozycji ustawowej?

Ale specyfika polska sprawia, że sprawa staje się najtrudniejsza wtedy, gdy się ją wygrało. Gdy Sąd przyjął, że wypadek przy pracy miał miejsce, że instytucja powołana do zapłacenia odszkodowania (Berufsgenossenschaft) winna je świadczyć i że chciała je tylko wyliczyć. Ustawa mówi (piszemy tu ogólnie w wielkim skrócie), że wynosić ma 70 %  tego zarobku, który ofiara wypadku uzyskiwałaby, gdyby wypadku nie było. Podstawą obliczenia jest uprzedni, zasadniczy zarobek. A ten zarobek to często zarobek na czarno, albo zarobek w wyniku zleceń, na które nie zostawały wystawiane rachunki. I tu zaczyna się składanie oświadczeń pod przysięgą przeczących dokumentom podatkowym, tłumaczenie, wyjaśnianie spraw i okoliczności trudnych do pojęcia władzom niemieckim. I walka o to, co jest prawdzim sukcesem w tych sprawach: przyjęcie za podstawę obliczenia płacy, którą miał w Niemczech Polak przed wypadkiem. Jak podał Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung dnia 16 kwietnia br., spis z roku 2005 wykazał, że w Niemczech żyło 430.000 Polaków. Można wyobrazić sobie, ile polskich roszczeń z tytułu wypadków przy pracy było od czasu, kiedy Polacy zaczęli pracować w Niemczech, mniej więcej od lat 80-ych, przedmiotem sporów prawnych. I na zakończenie mamy prawo tu napisać: przeprowadzenie sporów prawnych w sprawach wynikłych z wypadków przy pracy zapewniło wielu rodzinom spokojny byt.

Dr. Jan Badkowski

 

 

Wir bieten Rechtsdienstleistungen für jede Lebenslage an. Sie können uns nach einer Strafverteidigung bei Bedarf mit der Erwirkung des Kindergeldes, Unfallregulierung oder der Durchführung der Ehescheidung etc. beauftragen. Wir erteilen Rechtsberatung auch telefonisch und online. Füllen Sie unser Kontaktformular aus und wir setzten uns mit Ihnen umgehend in Verbindung.